
Pani Arlena
Wywiad z Panią Arleną Maciąg, właścicielką Hotelu dla psów DOGAN, Uczestniczką Projektu „Własny biznes szansą na sukces” w Szczecinie.
Pani Arleno, dlaczego właśnie hotel dla psów?
Od 1998 r. prowadzę hodowlę psów rasowych (chow-chow, samoyed).Obecnie jestem asystentem kynologicznym V grupy (szpice i rasy pierwotne), kierownikiem sekcji szpica oddziału Szczecin Związku Kynologicznego w Polsce. Hotel dla zwierząt był zawsze moim marzeniem, jestem wielką miłośniczką zwierząt, chciałam połączyć przyjemne z pożytecznym.
Dlaczego zdecydowała się Pani na założenie własnej firmy, a nie na pracę na etacie?
W moim wieku, tylko ze średnim wykształceniem, nie miałabym szans na rynku pracy. Również żadna praca nie sprawiałaby mi tyle przyjemności, co obecna. Cały czas mam możliwość obcowania ze zwierzętami, mogę poznawa różne rasy i psie charaktery.
Czy udział w szkoleniach organizowanych przez A4e był pomocny?
O tak i to bardzo! Zwłaszcza zajęcia z Marketingu i Warsztaty z pisania biznesplanu, które pomagają mi w prowadzeniu mojej działalności. Krok po kroku analizowaliśmy poszczególne etapy i strategię działania.
Czy miała Pani jakieś trudności w założeniu firmy?
Nie, nie miałam, byłam uważną uczennicą, więc bez problemu wiedziałam z czym i gdzie mam się udać. Trudności staraliśmy się rozwiązywać z trenerami podczas szkoleń.
Jaki jest popyt na „usługi dla pupili”?
Popyt jest bardzo duży, czasy się zmieniły i zmieniła się także ludzka mentalność. Od Azorka na łańcuchu przy budzie do Aziego na smyczy i podusi w domu. W dzisiejszych czasach jest zapotrzebowanie nie tylko na usługi hotelowe, ale także i na inne np. profesjonalny wybieg dla psów, szkoła tresury i behawioru, sport dla psów czyli aglility, salony SPA dla kota i psa z basenem, bieżnią i masażystami, rehabilitantami, salony fryzjerskie, a także na taką przykrą sprawę jak psie cmentarze, których to wcale nie ma.
Czym Pani oferta wyróżnia się na tle konkurencji?
Zawsze marzyłam, żeby mój hotel był taki, do którego ja oddałabym swego psa i wskazówką jaki być powinien. Krok po kroku na pewno będę do tego dążyć, podstawą jest klimatyzacja, podgrzewana podłoga i muzyka. A i ceny też nie są wygórowane.
Ile potrzeba środków na rozkręcenie takiego biznesu? Na co najwięcej trzeba przeznaczyć pieniędzy?
Ile potrzeba środków? Hmmm… to trudne pytanie. To zależy na co chcemy i ile przeznaczyć. W moim przypadku najwięcej pochłonęła budowa kojców zewnętrznych i wewnętrznych.
Czy ma Pani wielu klientów?
Jest spore zainteresowanie. Mam klientów, którzy już zapisują się na okres świąteczno – noworoczny. Mój hotel został otwarty już po sezonie letnim, a w wakacje powinno być największe zainteresowanie. Przede mną cały rok na reklamowanie się, bo przy takiej działalności to reklama jest podstawą. Ale już wiem, że za rok będę miała już bardzo dużo gości hotelowych.
Czy miała Pani jakieś niecodzienne zlecenie?
Może nie tyle zlecenie, co zmanierowaną jamniczkę, która przyjechała na wakacje do hotelu na miesiąc. Owa jamniczka o pięknym imieniu Ara, u swoich właścicieli spała tylko w łóżku i u nas również tak było. Wieczorem tuptała na swoich króciutkich nóżkach do sypialni i kładła głowę na małej poduszce i oczywiście pod kołderką w środeczku pomiędzy mną a mężem. Oj miała charakterek, smutno nam było gdy odjechała.
Ile osób pracuje przy takim przedsięwzięciu?
Obecnie ja sama, czasami mąż mi pomaga, ale nie mam jeszcze wszystkich kojców i kompletu gości. Bazuję tylko na 4 kojcach, w przyszłym roku, przy komplecie gości na pewno będę musiała zatrudnić pracownika.
Ile kosztuje pobyt zwierzęcia w hotelu? Czy to luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko majętni?
Pobyt psa kształtuje się od 20 do 30 zł, stać na to każdego. Ostatnio pani emerytka zarezerwowała miejsce w hotelu na czas jej wyjazdu do sanatorium. Takim klientom, którzy zostawiają zwierzę na dłużej, proponujemy promocyjne ceny.
Jakie są Pani plany na przyszłość w związku z biznesem?
Ojej, planów mam sporo, żeby mi życia starczyło. Pierwszym z nich jest duży wybieg dla psów z torem agility i postawienie pawilonu do kojców zewnętrznych.
Jaką radę miałaby Pani dla osób, które wahają się, czy założyć własną firmę? Czy warto korzystać z dotacji unijnych?
Absolutnie się nie można się wahać, jeśli ma się ciekawy pomysł na biznes. A jeśli jest on pasją i marzeniem, które chciałoby się zrealizować, to ten pomysł w 100% będzie sukcesem! Jeśli mamy pomysł, a brak jest środków finansowych, to polecam skorzystać z dotacji unijnych oraz doradztwa specjalistów. Ja jestem żywym przykładem, że marzenia się spełniają.
Dziękujemy serdecznie za rozmowę i życzymy sukcesów!


